niedziela, 1 czerwca 2014

DCDC Wrocław

Wczoraj byłyśmy na zawodach we Wro.
Pobudka o 3, wyjazd o 4. Pojechałyśmy po Pauline i Seta i ruszyliśmy na Wrocław.
Wrocław koszmarnie oznakowany, żadnych tablic gdzie są wyjazdy, zanim znaleźliśmy jakąś tabliczkę z nazwą ulicy musieliśmy się trochę napocić...
W końcu dojechaliśmy, pełni obaw, stresu, ale dojechaliśmy. Rozłożyłyśmy namiot, klatkę, zarejestrowałyśmy psy i poszłyśmy trochę porzucać.
Paulina była na liście jako 73, więc musiałyśmy troszkę poczekać na ich kolej. Były obawy co do tego jak Set sobie poradzi, czy nie ucieknie, nie położy się i zacznie gryźć dysk itd itp.. ale..... BYŁO PIĘKNIE! Może tylko z 2 razy pomemlał dysk!!! Pięknie się wysyłał, śledził dysk, łapał, odrywał łapki i duupke ! ii.. pięęęknie przynosił!! Takich emocji jeszcze chyba nigdy nie przeżywałam :D Jestem z niego straaasznie dumna bo jak dla mnie Paulina już wygrała! :)

Set picie, siku i do klatki. Kolej na mnie i Holy (byłyśmy gdzieś tam na końcu )
Stres, ręce się trzęsą, w głowie milion myśli.. Wchodzimy, Aga nas tak ładnie zapowiedziała i miałam jeszcze większy stres, który oczywiście było widać.

Muzyka leci, ciach ciach, flip, dog catch i przerzut... Niestety nie wiem jak, ale złapałam krzywo psa i upadł, przez co myślę, że miałyśmy odjęte pkt. Na szczęście pies przeżył, więc lecimy dalej.
Multi na stopach. W ostatniej chwili zmieniłam z pleców na stopy bo byłam tego bardziej pewna! I co ? kładę się, wszystko łądnie pięknie, suczi wskakuje ii... cholerne słońce dawało mi prosto po oczach.. Nie widziałam w ogóle psa, nie wiedziałam gdzie mam rzucać no i multi miałyśmy na 0 pkt.
Overki - ładne pkt, ale to nie były te overy jakie bym chciała. suczi brzydko się składała, ja źle rzucałam..
Następny był back vault, który o dziwo wyszedł jak dla mnie bardzo fajnie, (Holss (z tego co widziałam przez chwile na filmiku) ładnie się złożyła, wylądowała, a ja dałam radę w miare spoczi wyrzucić dysk) leg voult, który mógł być lepszy i passing. Passing, z którym strasznie długo się męczyłam - jak dla mnie wyszedł genialnie i z niego jestem bardzo zadowolona, szczerze mówiac nawet ciut się zdziwiłam gdy zobaczyłam ile pkt za niego dostałyśmy ;d
Around to już w ogóle porażka, ale nie ma co się dziwić skoro prawie wcale go nie robiłyśmy.
Skończyłyśmy frii, zeszłyśmy (suczi szcześliwa, ja ciut wkurzona )dałam Holy pić, siku i do klatki.

W między czasie poszłyśmy pomoczyć psy. Holy, Setus i Aston popływali (no dobra 3:> Holy i Aston :D), a gdy wróciliśmy poszłyśy zobaczyć wyniki pro tossa. I co się okazało ?!?! Setus 12,5 pkt ! Był prawie na końcu listy ! :D Nie mogłam się napatrzeć


Poszłyśmy popatrzeć na pole główne, trochę pociapałyśmy dyskami i... wywiesili liste startersów.. Idę, serce mi wali, jestem pewna, że jesteśmy gdzieś na początku listy. Patrze.. nie ma nas, jade w dół , nie ma.. patrze! 5 miejsce ! :D
Momentalnie mi się humor poprawił!.. by chwile potem przypomnieć sobie, że przed nami jeszcze runda tossa!

'Przygotowują się Weronika i Holy' O matko! Lecem po psa, wchodzę i słyszę
-' musicie mieć x pkt by przejąć prowadzenie'
- ' no dzięki ! bo i tak już się nie stresuje! '
Rzucam jeden wow ! poleciał prosto, suczi złapie! I złapała, przynosi, obiega, kolejny złapany rzut, następny niezłapany, a kolejne 2 za 2,5 pkt.
- 'brakuje wam 1,5 pkt!'
rzut i... 2,5 pkt! Kolejny rzut i niestety niezłapany... A szkoda bo to była moja najlepsza runda tossa! :D Miło powiedzieć : miałyśmy 12 pkt na tossie' zamiast : miałyśy 1 pkt na tossie' :D
Wiedziałam, że i tak to oczywiście nam nie starczy na pudło, przed nami były jeszcze 4 teamy, ale po cichy liczyłam na pierwszą 5.

-' nie będę czytał wszystkich miejsc w pro t&f, wiec tylko przeczytam pierwsze 20 miejsc'
- PAULINA I SETUS! :D 20/66 !!!

- 'kolej na starters. [...] 6 miejsce Jessica i Funny, 5 miejsce Radka i Jassie 4 miejsce.. Weronika i Holy '
Aaa... była radość ! :D

Jak dla mnie to jest genialny wynik, zwłaszcza gdy pomyślę o naszym nieszczęsnym freestylu :)
Mam super psa, którego stać na bardzo dużo, jestem z niej mega dumna, zawsze się stara, daje z siebie 100% nawet gdy jest wykończona po całym dniu na zawodach i nagle jej mówią; no Holcia! jeszcze toss przed tobą!' :)
Życzę każdemu by był ze swojego psa tak samo zadowolony jak ja jestem z Holy :)


Filmik i zdjęcia będą w następnej notce razem z wpisem o dzisiejszych pokazach na festynie! To będzie pracowity weekend dla Holciałka :)

Pozdrawiamy !

13 komentarzy:

  1. Wielkie gratki! Widać, że robicie postępy i każde zawody są dla was coraz lepsze :). Lece na you tube oglądać filmiki :).

    OdpowiedzUsuń
  2. brawo :D było bardzo ładnie :) i miło było wreszcie zobaczyć waszą pracę na żywo :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze raz GRATY! Mówiłam że było super! Świetnie się was oglądało na żywo :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Widziałam free :) było super. Szkoda upadku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki ! Fajnie, że free się podobał, chociaż mógł być lepszy :) Upadek to tylko i wyłacznie moja wina, ale na szczęście nic się jej nie stało bo nie walnęła plecami w ziemie, poniewaz cały czas do końca ją trzymałam.

      Usuń